02. Szpiedzy, mikroekspresja i różnice kulturowe. Wprowadzenie do mowy ciała i perswazji.

Dzień dobry, cześć!

W pierwszym wpisie poruszyłem temat dwustronnego apelu perswazji. Pomyślałem sobie jednak, że warto byłoby przed kolejnymi szczegółowymi zagadnieniami, może nie przybliżyć ogólny zarys, ale bardziej stworzyć mały wstęp do komunikacji niewerbalnej i perswazji. 

Dla tych z Was, którzy pierwszy raz stykają się z tymi tematami, będzie to dobre wprowadzenie. 

Dla osób już zaznajomionych, mam nadzieję, że moja perspektywa wzbogaci Wasze rozumienie tych dziedzin i zachęci do dalszego odsłuchu kolejnych, ciekawych wątków.

Choć te obszary mogą wydawać się odległe, to dotykają codziennie życia każdego z nas, często zupełnie nieświadomie. 

Tłumaczymy sobie coś określeniem “przeczucia”, “intuicji” w ocenie innej osoby, ale np. temat mikroekspresji, o której też będę tutaj mówił, nie dostrzeganej przez nas świadomie, może pomóc wyjaśnić skąd to wszystko się bierze.

Tak dla skrótowego wyjaśnienia pojęcia mikroekspresji – makroekspresje, to te widoczne gołym okiem reakcje, zachowania, które często sami uzewnętrzniamy w taki sposób, w jaki chcemy aby były odebrane. Mikroekspresje natomiast, te ulotne, często nieświadome sygnały – pojawiające się na naszej twarzy – mogą zdradzić nasze prawdziwe uczucia i zamiary, zanim zdążymy je ukryć za makroekspresjami. Tym samym również za słowami, bo nawet gdy słowa dominują, nasze ciała wciąż mówią własnym językiem.

Nie ma osoby, która jest w stanie od razu “odczytać” kogoś w 100 %. Wtedy należałoby czytać w myślach, a tego jeszcze nie udało nam się opanować. Chyba… Mamy dużo zmiennych, a niektóre odruchy trwają tak krótko, że nie są zauważalne gołym okiem.

Dlatego taka dziedzina, jak profilowanie behawioralne bardzo głęboko analizuje wszystkie te zachowania, ich zależności, kontekst itd. Da się jednak nauczyć zasad interpretowania takich sygnałów, co pozwala opanować to “odczytywanie” innych na tyle, aby lepiej radzić sobie w życiu zawodowym i prywatnym. Łatwiej jest się wtedy komunikować, łatwiej załatwiać różne sprawy, rozwiązywać problemy, przekonywać innych do swoich racji, pomagać innym, ale również – i to jest w sumie jedna z najważniejszych korzyści w życiu codziennym – łatwiej jest się bronić przed nieuczciwą manipulacją.

Ważna jest umiejętność interpretacji różnych zachowań – dla wyjaśnienia ich zależności.
Nie zawsze jeden gest, jedna reakcja świadczy o tym, że ktoś kłamie… lub w sumie lepsze określenie -że ukrywa prawdę – że ktoś się boi, jest lub nie jest zainteresowany rozmową itd.

Skrzyżowanie nóg podczas stania może wskazywać na komfort i zainteresowanie rozmową, ale należałoby wykluczyć inny powody takiej postawy… np. fizjologiczne.

Skrzyżowane ramiona natomiast mogą sygnalizować niepokój lub samokontrolę, ale również zainteresowanie, co kwestionuje powszechne przekonanie, że skrzyżowane ramiona wskazują tylko na defensywną czy zamkniętą postawę. 

Postaram się przybliżyć Wam, jak to wszystko rozumieć i jak ta wiedza znajduje zastosowanie w różnych dziedzinach życia – od relacji osobistych, przez negocjacje biznesowe, po śledztwa kryminalne i psychoterapię. Opowiem też trochę o serialach, szpiegach i eksperymentach społecznych.

Zapraszam do poznania świata, w którym słowa ustępują miejsca gestom, a prawda kryje się nie tylko w tym, co mówimy, ale jak to robimy.


Z mową niewerbalną spotkaliście się na pewno w filmach, serialach czy literaturze.

Dobrym przykładem jest serial „Dr House”, gdzie tytułowy bohater często bazuje na obserwacji zachowań pacjentów, by diagnozować ich schorzenia. Podobnie, Sherolock Holmes – tutaj cenię mocno serialową rolę Benedicta Cumberbatcha we współczesnej interpretacji losów tego bohatera. Scherlock eksponuje umiejętności detektywistyczne i dzięki obserwacji najdrobniejszych szczegółów w zachowaniu i wyglądzie innych, rozwiązuje zagadki kryminalne. 

Inny znany serial „Lie to Me” w Polsce tłumaczony na “Magia kłamstwa”, inspirowany jest za to pracami Paula Ekmana i bezpośrednio koncentruje się na analizie mikroekspresji w kontekście wykrywania kłamstw. A o samym Paulu Ekmanie powiem zaraz więcej.

W literaturze – żeby wziąć coś bardziej znanego – dobrym przykładem jest twórczość Agathy Christie. Np. “Morderstwo w Orient Expresie” Hercules Poirot poza wybitnym łączeniem faktów obserwuje subtelne zachowania i reakcje swoich współpasażerów, aby zidentyfikować sprawcę. Detektyw zwraca uwagę na zachowania, które wydają się nieistotne dla nieobeznanych z psychologią, ale dla Poirota są kluczowe do połączenia wszystkich elementów. 

Bardziej aktualnie, to można by jeszcze przeanalizować pod tym kątem metody Benoita Blanca, w doskonałej – moim zdaniem – roli Daniela Craiga. Mówię tu o filmach “Na noże” i “Glass Onion”.

Jednak popkultura nie zawsze oddaje mowę niewerbalną w pełni wiarygodnie. Często przerysowuje lub upraszcza cały temat, przedstawiając różne metody jako nieomylny sposób na odczytanie emocji czy zamiarów, co w rzeczywistości wymaga znacznie większej wiedzy i doświadczenia. Na przykład, we wspomnianym „Lie to Me”, choć bardzo lubię i polecam ten serial, to zdolności głównego bohatera do rozpoznawania emocji są przedstawione w sposób tworzący z niego prawie idealną maszynę do analizy mikroekspresji.

Tak samo Patrick Jane, główny bohater „Mentalisty”, używa swoich umiejętności obserwacji, aby rozwiązywać sprawy kryminalne. Jane często potrafi rozpoznać kłamstwo czy zatajone emocje poprzez subtelne sygnały, takie jak uniki wzroku czy nerwowe ruchy. Podobnie jak w przypadku „Lie to Me”, przedstawienie tych zdolności jest przerysowane, co może prowadzić do błędnego przekonania o łatwości takiej interpretacji w rzeczywistych śledztwach. 

Eksperci w dziedzinie psychologii i kryminalistyki podkreślają, że mowa ciała i mikroekspresje to tylko jeden z elementów analizy behawioralnej, który powinien być rozpatrywany w szerszym kontekście dostępnych dowodów i informacji.

Filmy, seriale, powieści, mimo tych swoich uproszczeń, odgrywają ważną rolę w popularyzacji wiedzy o mowie niewerbalnej, inspirując do dalszego zgłębiania tematu w specjalistycznej literaturze lub… np. w tym podcaście.


Jeśli już o specjalistycznej literaturze mowa to teraz trochę historii, nazwisk i polecanych tytułów do rozpoczęcia przygody z mową niewerbalną.

Żeby nie sięgać bezsensownie do bardzo odległych czasów szukając połączeń z dzisiejszą wiedzą naukową, a jednak tę ścieżkę historyczną nakreślić, to zacznę od Darwina, który w XIX w. skrupulatnie badał rozumienie ekspresji emocjonalnych, a w swojej pracy “Wyraz uczuć u człowieka i zwierząt” mówił, że mimiczne wyrazy emocji są uniwersalne dla wszystkich ludzi, niezależnie od rasy czy kultury. 

W XX wieku, Ray Birdwhistell wprowadził pojęcie kinezyki, chcąc zbadać, w jaki sposób ludzie komunikują się poprzez postawę, gesty, ruchy i mimikę. Birdwhistell szacował, że słowa stanowią tylko do 35% całej komunikacji międzyludzkiej.

Paul Ekman natomiast, z pomocą Wallace’a V. Friesena w latach 60/70 przeprowadził pionierskie badania, pozwalające zrozumieć, jak mikroekspresje twarzy odzwierciedlają emocje. Jego prace nad systemem kodowania akcji mięśni twarzy (tzw. FACS) czyli Facial Action Coding System, umożliwiły naukowcom, a później praktykom z różnych dziedzin, dokładniejsze rozpoznawanie i interpretację ekspresji emocjonalnych.

Paul Ekman, niewątpliwie, jest jednym z najważniejszych badaczy w dziedzinie mowy niewerbalnej i jego pracę omówię szerzej za chwilę. Chciałbym jednak wspomnieć o dwóch postaciach, od których warto rozpocząć swoją przygodę z mową ciała i perswazją, żeby była przyjemna i zrozumiała. 

Moja przygoda akurat zaczęła się ok. 15 lat  temu od Roberta Cialdiniego, psychologa społecznego, którego prace nad perswazją znacząco przyczyniają się do zrozumienia podejmowanych przez ludzi decyzji i wpływu różnych elementów na nasze zachowania.

W książce „Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka”, przedstawia on sześć podstawowych reguł wywierania wpływu: reguła wzajemności, zaangażowania i konsekwencji, reguła społecznego dowodu słuszności, autorytetu, lubienia i sympatii oraz  reguła niedostępności. 

Te zasady stały się fundamentem dla wielu dziedzin, w tym marketingu, psychologii i komunikacji.

Cialdini przeprowadził szeroko zakrojone badania na temat tego, jak ludzie mogą być skłonni do zmiany swoich postaw i zachowań pod wpływem odpowiednio dobranych technik perswazyjnych. 

I tak, Ty też nieświadomie zmieniasz i dostosowujesz swoje zachowania w różnych sytuacjach, często wbrew swoim prawdziwym przekonaniom. Tak samo ja i wszyscy ludzie na świecie.

Inną ciekawą postacią jest Joe Navarro, były agent FBI, który specjalizuje się w mowie ciała i jej zastosowaniu w pracy detektywistycznej i negocjacjach. 

Jego zdolności okazały się nieocenione w wielu śledztwach, pomagając w identyfikacji i zrozumieniu intencji podejrzanych.

Po zakończeniu kariery w FBI, Navarro poświęcił się pisaniu i wykładaniu na temat mowy ciała oraz jej zastosowania w różnych kontekstach, w tym w biznesie, negocjacjach i bezpieczeństwie. Jego najbardziej znana książka, to po prostu “Mowa ciała”.


Jak już jestem przy agencie FBI to idziemy tą ścieżką dalej.

Mowa niewerbalna odgrywa kluczową rolę w działaniach wywiadowczych i szpiegowskich, gdzie zdolność do czytania i kontrolowania własnych sygnałów niewerbalnych może decydować o powodzeniu misji. Agencje takie jak CIA, KGB czy właśnie FBI już dawno szkoliły swoich ludzi z zakresu interpretacji mowy ciała, aby lepiej rozpoznawać kłamstwa, zdradę czy stres w zachowaniu innych, a także… maskować własne emocje i intencje.

I właśnie to maskowanie idealnie wychodziło jednemu z bardziej znanych podwójnych agentów – Robertowi Hanssenowi. Przez dwie dekady szpiegował najpierw dla ZSRR, a później dla Rosjij pełniąc jednocześnie służbę w FBI. Przekazywał Rosji ściśle tajne informacje, dekonspirując przy tym amerykańskich agentów.

Gdyby nie rosyjskie źródło, któremu amerykanie zapłacili, jeśli dobrze pamiętam, 7 mln dolarów (polecam wyszukać sobie tę historię), to Hansen zapewne nadal niepostrzeżenie prowadziłby swoją grę. 

Współpracownicy mający go za zdewociałego dziwaka, pouczającego ich jak nie popełniać grzechów, nic nie  podejrzewali. Słynął z nienawiści do komunistów i przez pewien okres stał nawet na czele grupy poszukującej kreta w strukturach FBI… czyli samego siebie. 

Przez wiele lat, siedząc w samym centrum sprawy, która go dotyczyła, nie dał się zdekonspirować. Przyjął postawę, która nie wzbudzała podejrzeń u równie dobrze wyspecjalizowanych agentów. Na jaw wyszło nawet, że mimo postawy pro religijnej, pouczania kolegów i wygłaszania wykładów o szkodliwości stron pornograficznych, sam nie był święty. Lubował się w pornografii i miał romans z tancerką erotyczną, którą gościł w swojej sypialni. W sypialni tej natomiast zamontowane były kamery, a obraz z nich Hanssen udostępniał swojemu przyjacielowi.

Ciekawy jest również przypadek innego agenta, tym razem CIA, Aldricha Amesa, gdzie akurat jego zachowania nie wpłynęły na jego korzyść. Takich przypadków zresztą historia wywiadowcza zna sporo, więc w jednym z odcinków postaram się przeanalizować dokładnie takie, w których mowa niewerbalna odegrała kluczowe role.



Zostanę jeszcze jednak w tym klimacie, bo warto wspomnieć o Zimnej Wojnie, która była okresem intensywnego wywiadu i kontrwywiadu między blokiem wschodnim, a zachodnim, gdzie każda strona starała się przechytrzyć przeciwnika, wykorzystując najnowsze technologie i metody szpiegowskie. W tym czasie zdolność czytania „między wierszami” i perswazja stały się nieocenionymi umiejętnościami. 

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów Zimnej Wojny był tajny program badawczy MK Ultra prowadzony przez CIA, którego celem było badanie i rozwijanie technik umysłowego wpływania i kontroli. W ramach projektu badano, jak substancje chemiczne (np. LSD), w połączeniu z metodami psychologicznymi, perswazją i działaniem podprogowym mogą wpływać na psychikę człowieka, w tym jego zdolność do zachowania sekretów lub zmuszenia go do mówienia prawdy. Eksperymety prowadzone w ramach tego programu były niezparzeczalnie naruszeniem etyki i praw człowieka. 

Oprócz MKUltra, zarówno USA, jak i ZSRR prowadziły inne szeroko zakrojone badania nad kontrolą umysłu, które obejmowały nie tylko eksperymenty z substancjami chemicznymi, ale także badania nad wpływem sugestii, hipnozy i innych psychologicznych technik manipulacji, które niestety w większości przypadków były torturami. 


Eksperymentów, w których dużą rolę odgrywała perswazja i potwierdzenie zasad pokroju wcześniej wspomnianych reguł Cialdiniego było wiele, a jednym z bardziej znanych, w którym badany był m.in. wpływ otoczenia na jednostkę i rola autorytetu był Stanfordzki eksperyment więzienny. Na jego podstawie powstały różne filmy, a ten, który zapewne wielu z Was miało okazję zobaczyć to po prostu  “Eksperyment” z 2010 r. Główne role mieli tam m.in. Adrien Brody i Forest Whitaker. Film w reżyserii Paula Scheuringa, który jest także twórcą dobrze znanego Prison Break.

Jeden z najbardziej znanych eksperymentów psychologicznych, przeprowadzony w 1971 roku przez Philipa Zimbardo, miał na celu zbadanie wpływu przypisanych ról społecznych na zachowanie. Studenci uniwersytetu zostali podzieleni na dwie grupy: strażników i więźniów w symulowanym więziennym środowisku. Eksperyment został przerwany z powodu ekstremalnych i nieoczekiwanych zmian w zachowaniu uczestników. Strażnicy stali się agresywni i dominujący, podczas gdy więźniowie stawali się bierni lub zdesperowani. Eksperyment ten pokazuje, jak silnie kontekst społeczny i przypisane role mogą wpływać na dostosowanie się, zmiany zachowania i stan psychiczny.

Do różnych eksperymentów, nie tylko tych nieetycznych, będę jeszcze wracał.


Teraz chciałbym przejść do różnic kulturowych mających głęboki wpływ  na rozumienie mowy niewerbalnej.

To, co w jednej kulturze jest postrzegane jako pozytywny gest, w innej może być uznane za obraźliwe. Zrozumienie tych różnic jest kluczowe w globalnym świecie, gdzie komunikacja międzykulturowa stała się codziennością.

Szybkie przykłady:

  • Gest „perfect”: W wielu krajach gest kciuka dotykającego palca wskazującego i tworzącego koło oznacza m.in. „wszystko w porządku”, “doskonale”. Jednak w krajach takich jak m.in. Brazylia, Turcja, ten sam gest może być uznany za wulgarny. W krajach arabskich może zostać uznany jako groźba, a w Japonii jest stosowany przy poruszaniu kwestii finansowych.
  • Kciuk do góry: W kulturach zachodnich gest ten jest zwykle pozytywnym sygnałem ‘OK’, ‘super’ itd.  ale w niektórych częściach m.in. Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej może być uznany za obraźliwy.
  • Kontakt wzrokowy: W krajach zachodnich utrzymywanie kontaktu wzrokowego jest często znakiem zaufania i uczciwości. Jednak w niektórych kulturach azjatyckich, zbyt intensywny kontakt wzrokowy może być postrzegany jako agresywny lub niegrzeczny.
  • Uśmiech, na całym świecie zwykle jest oznaką przyjaznego nastawienia. W Rosji natomiast nadmierny uśmiech do nieznajomych może być interpretowany jako nieszczerość i lekkomyślność. Mają nawet powiedzenie “jeśli śmiejesz się bez powodu, jesteś po prostu głupi”.

Dodatkowo taka rzecz jak uścisk dłoni uważany za uniwersalny gest powitania, – w zależności od jego siły i długości – może być w różnych kulturach inaczej interpretowany , wpływając na percepcję szacunku i zaufania. 

Uścisk dłoni to też element, czasami błędnie przedstawiany… uczony… przez doradców biznesowych i nieumiejętnie wykorzystywany przez polityków, którzy nie raz śmiesznie wyglądają walcząc o bardziej dominujący układ dłoni, kiedy w okolicy są reporterzy.

Jeśli chodzi o oddanie szacunku to np. w Japonii osobie starszej lub wyższej jakimś statusem, ważniejszej, należy ukłonić się niżej niż ona. Tutaj gest ten głównie kojarzony z Bliskim Wschodem pomaga nam łatwo wyłapać hierarchię w konkretnej grupie wywodzącej się z tej kultury.

W kulturze arabskiej za to, ale nie tylko u nich, pokazywanie podeszwy buta lub używanie stopy do wskazywania jest uznawane za obraźliwe.

A! Co do różnic w gestach to oczywiście jeszcze mamy “Victorię” – gest zwycięstwa. Dwa palce w literę V, jeśli np. w Wielkiej Brytani pokażemy go, co gorsza przez przypadek lub chcąc pokazać cyfrę 2, w drugą stronę, tj. zewnętrzną częścią dłoni do odbiorcy, to może to zostać odebrane jako wyzwanie, obraza czy zachęta do bójki.

Dystans kulturowy odnosi się do przestrzeni, którą ludzie utrzymują między sobą podczas interakcji. W kulturach zbiorowych, takich jak Japonia czy Chiny, większy dystans może być normą, podkreślając szacunek i formalność. Tymczasem w kulturach indywidualistycznych, jak Stany Zjednoczone, mniejszy dystans jest częstszy i może być oznaką otwartości i przyjaznego nastawienia.

Każda kultura posiada swoje unikalne zasady etykiety, które obejmują komunikację niewerbalną. Znajomość tych zasad jest niezbędna, aby unikać nieporozumień i budować pozytywne relacje międzykulturowe. 


Przejdźmy teraz do wspomnianego wcześniej Paula Ekmana i jego FACS – czyli kompleksowego systemu służącego do kodowania ruchów mięśni twarzy, zwanych jednostkami akcji (Action Units – w opisach na ten temat określane są one symbolem AU). 

Każda jednostka akcji odpowiada określonemu ruchowi mięśniowemu lub ich grupie, co pozwala na precyzyjne opisanie ekspresji twarzy. System ten stał się kluczowym narzędziem w badaniach psychologicznych, kryminalistycznych i nawet w projektowaniu interfejsów użytkownika, umożliwiając głębsze zrozumienie emocji i ich niewerbalnego wyrazu.

Dzięki FACS można nie tylko rozpoznać podstawowe emocje, takie jak szczęście, smutek, gniew, strach, zaskoczenie i pogarda, ale także bardziej subtelne i złożone stany emocjonalne.

Rozumienie połączeń między jednostkami akcji w ekspresjach twarzy jest kluczowe w ich analizie, bo pozwala na dokładną interpretację emocji.

Cenne bardzo jest np. odpowiednie interpretowanie uśmiechu, żeby tego wymuszonego nie mylić z wyrazem prawdziwej radości.

No to dla porównania:

  • Ten nieszczery to uśmiech z zaciskaniem warg (AU12 + AU24): Aktywne są w nim mięśnie podnoszące kąciki ust (AU12), ale jednocześnie występuje zaciśnięcie warg (AU24). Zaciśnięcie warg często jest oznaką powstrzymywania pełnej ekspresji emocji, co może sugerować ukrywanie prawdziwych uczuć.
  • Uśmiech Duchenne’a (AU12 + AU6): za to, charakteryzujący się nie tylko podniesieniem kącików ust (AU12), ale również aktywacją mięśni wokół oczu (AU6), jest powszechnie interpretowany jako wyraz autentycznej radości lub zadowolenia. Obecność zmarszczek wokół oczu wskazuje na szczerość uczuć.

To tylko jeden przykład ale subtelne różnice w ekspresji mogą diametralnie zmieniać zrozumienie emocji i intencji osoby, co jest kluczowe w komunikacji interpersonalnej.

Dobrze o tym wiedzą m.in. właściciele czy prezesi nierzadko wielkich firm, którzy prowadzą negocjacje opiewające na bardzo wysokie kwoty. Czasami sprawa dotyczy np. sprzedaży udziałów spółki lub całkowitej sprzedaży firmy.
Jedna ze stron, – choć często zdarza się, że obie z nich – wynajmują eksperta od mowy ciała, który uczestniczy w takim spotkaniu, i analizuje cały przebieg rozmów. Oczywiście nikt o tym nie wie, żadna ze stron do tego się nie przyznaje i oficjalnie ekspert taki przedstawiany jest jako doradca, asystent itd. Wynagrodzenie takiego specjalisty, choć niemałe, jest czasami promilem kosztów, które mogłaby ponieść firma w związku z niepowodzeniem negocjacji.

Znaczenie FACS dla badań nad emocjami:

System FACS okazał się nieoceniony w badaniach nad emocjami, umożliwiając nie tylko identyfikację i analizę ekspresji emocjonalnych, ale także zrozumienie ich uniwersalności i kulturowych różnic. Dzięki precyzyjnej metodologii, badacze mogą lepiej interpretować subtelne sygnały niewerbalne, co ma zastosowanie w psychologii, medycynie, a nawet w sztucznej inteligencji i robotyce, gdzie systemy są uczone rozpoznawania i reagowania na ludzkie emocje.


Zbliżając się pomału do podsumowania, powiem jeszcze, gdzie wiedza na wspomniane tematy może mieć duże znaczenie.
O negocjacjach w biznesie już powiedziałem przed chwilą, ale oczywiście na każdą rozmowę specjalisty zapraszać nie będziemy więc warto nauczyć się odczytywać intencje partnerów biznesowych. Dodatkowo znając pewne mechanizmy łatwiej jest zbudować zaufanie klientów, kontrahentów czy skutecznie prezentować się podczas wystąpień publicznych.


O, np. tak sytuacja – niech już zostaną te negocjacje -Twój rozmówca często dotyka swojego nosa lub przeciera oczy, kiedy przedstawia szczegóły swojej oferty. Według badań, takie gesty mogą wskazywać na niepewność lub bardzo często próbę ukrycia prawdy. Wykorzystując tę wiedzę, mógłbyś zwiększyć presję, zadając szczegółowe pytania dotyczące tych obszarów, podczas których – w trakcie ich omawiania – pojawiał się ten gest.  Ostatecznie zwiększyłbyś szansę korzystniejszego porozumienia.

Znajomość mowy niewerbalnej może pomóc także rekruterom lepiej ocenić kandydatów, nie tylko na podstawie tego, co mówią, ale jak się zachowują. Pomijając niestworzone historie i przechwałki o doświadczeniu, które to ich mowa ciała szybko może zweryfikować, to należy zwrócić uwagę na inną sytuację. Jak łatwo można stracić dobrego pracownika, przez jego strach i niepewność. 

Sytuacja:
kandydat podczas rozmowy kwalifikacyjnej często unikał kontaktu wzrokowego i miał zamkniętą postawę (skrzyżowane ręce, złączone kolana, skierowane stopy w dół), co mogło wskazywać na niepewność lub brak otwartości. Zamiast automatycznego odrzucenia kandydata, manager zdecydował się zadać dodatkowe pytania otwarte, aby pomóc mu się otworzyć. To podejście pozwoliło lepiej zrozumieć motywacje i umiejętności kandydata, który ostatecznie został zatrudniony i doskonale odnalazł się w zespole.
Zrozumienie mowy niewerbalnej może pomóc w przełamywaniu barier komunikacyjnych i efektywniejszym zarządzaniu zespołem, identyfikując również niewypowiedziane obawy czy konflikty i pomagając w ich rozwiązaniu.

W psychoterapii także mowa niewerbalna jest ważnym narzędziem do oceny stanu emocjonalnego pacjenta, umożliwiając terapeucie lepsze zrozumienie problemów, z którymi się zmaga. Uzupełnia lub wyjaśnia to, co dla pacjenta trudne jest do wyrażenia słowami. 

Tutaj też przykładowa sytuacja, w której terapeuta zauważył, że jego pacjent, mówiąc o swojej rodzinie, nieświadomie zaciskał pięści i napinał mięśnie. Terapeuta poruszył tę obserwację podczas sesji, co stało się punktem zwrotnym w terapii… pozwoliło pacjentowi uświadomić sobie swój stan i wyrazić długo tłumione frustracje związane z relacjami rodzinnymi. 

Analiza mowy niewerbalnej jest również używana do identyfikacji potencjalnych zagrożeń w miejscach publicznych, na przykład przez służby bezpieczeństwa na lotniskach, gdzie specjalnie szkoleni agenci obserwują zachowania podróżnych, aby wykryć osoby potencjalnie stanowiące zagrożenie.
Rozumienie i zastosowanie wiedzy na temat mowy niewerbalnej ma szerokie implikacje praktyczne, wpływając na wiele aspektów życia społecznego i zawodowego. Tak naprawdę, gdzie się nie obejrzeć mamy z nią do czynienia.


Do omówionych przed chwilą w dużym skrócie tematów będę szerzej wracał przy okazji kolejnych odcinków. Mam nadzieję, że części z Was przybliżyłem niektóre kwestie, dzięki czemu usłyszymy się następnym razem!

Tymczasem do usłyszenia, cześć!

Scroll to Top